Czasami zaczynam od czegoś tak prostego:
in mixed style of polish surrealist and japanese edo illustrator
Czasami dopisuję never seen before. Innym razem wskazuję konkretnych autorów, których dzieła są w domenie publicznej. Zmieniam parametry, oglądam wyniki i sprawdzam, co da się z tego wyciągnąć.
Mniej więcej wiem, czego mogę się spodziewać. Właśnie to „mniej więcej” jest ciekawe.
Nie chcę za każdym razem otrzymywać dokładnie tego obrazu, który już mam w głowie. Szukam też czegoś, czego sam wcześniej nie przewidziałem. Formy, zestawienia albo atmosfery, która pojawi się dopiero w trakcie pracy.
Jak zaprowadzić AI w takie miejsce, żeby rezultat był niespodziewany, ale nie miałki?
Połącz inspiracje, które mogą się o siebie ciekawie otrzeć
Historia sztuki jest ogromnym zbiorem różnych sposobów patrzenia.
Możesz połączyć polski surrealizm z japońską ilustracją okresu Edo. Malarską fakturę z płaskim kolorem. Ciężką, niepokojącą formę z delikatnym konturem.
Nie musisz od razu opisywać każdego składnika.
Krótki prompt zostawia modelowi sporo miejsca na interpretację:
a mysterious figure, in mixed style of polish surrealist and japanese edo illustrator --ar 4:5
To propozycja eksperymentu, nie przepis na jeden konkretny obraz.
Nazwy tradycji są szerokimi wskazówkami. Polski surrealizm nie ma jednej estetyki, podobnie jak sztuka okresu Edo. Model może zinterpretować takie połączenie inaczej, niż oczekujesz.
Warto zobaczyć, co z tego wyniknie.
Korzystaj z nazw, ale ucz się też rozpoznawać cechy
Czasami używam nazwisk autorów, których dzieła są w domenie publicznej. Czasami wystarcza mi nazwa tradycji albo ogólny kierunek.
Nie widzę powodu, żeby z góry rezygnować z któregoś sposobu.
Przydaje się jednak wiedza o tym, co właściwie mnie w danej sztuce interesuje.
Czy chodzi o deformację postaci? Sposób prowadzenia linii? Relację między pustą przestrzenią a szczegółem? Kolor, który jest spokojny, choć sama scena budzi niepokój?
Kiedy zauważysz ciekawą cechę w generacji, możesz ją doprecyzować:
a mysterious figure, in mixed style of polish surrealist and japanese edo illustrator, flat indigo shapes, fine ink outlines, unsettling organic forms --ar 4:5
Nie każdy prompt potrzebuje takiego rozwinięcia. Jeśli krótka wersja daje ciekawsze wyniki, zostań przy niej.
„Never seen before” jako część eksperymentu
Czasami dopisuję:
never seen before
Nie traktuję tego jako magicznego zaklęcia. Model nie sprawdza całej historii sztuki i nie potwierdza, że podobnego obrazu nikt wcześniej nie stworzył.
To kolejna wskazówka w prompcie. Próba przesunięcia wyniku w stronę czegoś mniej oczywistego.
Możesz porównać dwie wersje:
a mysterious figure, in mixed style of polish surrealist and japanese edo illustrator --ar 4:5
a mysterious figure, in mixed style of polish surrealist and japanese edo illustrator, never seen before --ar 4:5
Sprawdź, czy dopisek coś wnosi. Być może pojawi się ciekawsza forma. Być może zmieni się niewiele. Być może wynik będzie gorszy.
Nie zakładaj z góry, że każda dodatkowa fraza pomaga.
Graj parametrami
Prompt jest tylko częścią pracy. Parametry pozwalają sprawdzać, jak daleko model odejdzie od najbardziej przewidywalnego rozwiązania.
W zależności od używanej wersji Midjourney możesz eksperymentować między innymi z:
--chaos, żeby sprawdzić większe zróżnicowanie propozycji,
--stylize, żeby zmienić siłę estetycznej interpretacji modelu,
--weird, żeby poszukać mniej typowych rozwiązań,
proporcjami obrazu, które wpływają na sposób organizacji kadru.
Nie chodzi o ustawienie wszystkiego na maksimum.
Większe zróżnicowanie może dać ciekawy trop, ale również rozbić pomysł. Mocniejsza stylizacja może pomóc albo przykryć to, co było interesujące. Dziwność może być przekonująca, a może być tylko dziwnością.
Zacznij od ustawień domyślnych. Potem zmień jeden parametr i obejrzyj kilka wyników. Zapisuj wersję modelu oraz ustawienia, bo ich działanie i zgodność mogą się zmieniać.
Rozpoznaj niespodziankę, którą warto rozwijać
Nie każdy nieoczekiwany wynik jest dobry.
Czasem model dodaje przypadkowe elementy. Czasem produkuje bardzo efektowny obraz, który po chwili przestaje interesować. Czasem jeden drobny szczegół otwiera kierunek na całą serię.
Przy wyborze pytam:
Co mnie tutaj zatrzymało?
Czy obraz działa również po pierwszym wrażeniu?
Czy jego elementy tworzą ciekawą relację?
Co warto zachować w kolejnej próbie?
Co tylko robi zamieszanie?
Nie muszę od razu umieć wyjaśnić wszystkiego. Warto jednak rozpoznać, czy chcę wrócić do obrazu, czy tylko przez chwilę spodobał mi się efekt.
Sprawdź, co robi kolor
Kiedy znajdziesz interesującą formę, przetestuj różne palety.
Do tego samego pomysłu możesz dopisać:
Chłodna paleta
restrained indigo, muted teal, cold grey
Mocny kontrast
deep black, vermilion red, small ivory accents
Ciepła paleta ograniczona
warm ochre, burnt orange, dark brown
Nie przypisuj kolorom jednej obowiązkowej emocji. Czerwień nie zawsze oznacza agresję, a błękit nie zawsze uspokaja. Znaczenie zależy również od formy, proporcji i tego, co znajduje się obok.
Zachowuj możliwie podobne ustawienia. Ten sam seed może pomóc w porównaniu, ale nie gwarantuje identycznej kompozycji ani nie izoluje wpływu koloru.
Oglądaj rzeczywiste rezultaty, zamiast dopasowywać je do teorii.
Przejdź od postaci do abstrakcji
Ten sam kierunek można sprawdzić w obrazie figuratywnym i niefiguratywnym.
Najpierw postać:
a mysterious figure, in mixed style of polish surrealist and japanese edo illustrator, indigo and vermilion, never seen before --ar 4:5
Potem kompozycja bez rozpoznawalnej postaci:
non-representational composition, in mixed style of polish surrealist and japanese edo illustrator, indigo and vermilion, organic shapes, fine ink lines, never seen before --ar 4:5
Zobacz, co zostaje wspólne.
Może to być rytm, napięcie między kolorami albo sposób budowania powierzchni. Być może bez postaci obraz staje się ciekawszy. Być może traci najważniejszy punkt odniesienia.
To kolejna rzecz do sprawdzenia, nie obowiązkowy etap każdej pracy.
Zachowaj odkryty kierunek
Jeśli pojawi się coś, do czego chcesz wracać, możesz wykorzystać Style Reference lub Moodboard.
Style Reference pomaga przenieść cechy wizualne obrazu odniesienia, takie jak faktura, paleta czy światło. Moodboard pozwala pracować z szerszym zestawem inspiracji w ramach personalizacji.
Te narzędzia pomagają rozwijać odkryty kierunek. Nadal trzeba wybierać obrazy, które mają sens.
Sprawdzaj też zgodność ustawień. Moodboards nie współpracują z parametrami --sw i --sv.
Prosty dziennik eksperymentów
Nie trzeba opisywać każdej generacji. Warto zapisać próby, które czegoś nauczyły.
| Próba | Co zmieniam | Na co patrzę | Własny wniosek |
|---|---|---|---|
| Połączenie tradycji | Dwa źródła inspiracji | Czy pojawia się ciekawa relacja między nimi? | Do uzupełnienia |
| Dopisek never seen before | Jedna fraza | Czy wnosi coś do wyniku? | Do uzupełnienia |
| Parametry | Jeden parametr naraz | Co zyskuję, a co tracę? | Do uzupełnienia |
| Paleta | Kolory | Jak zmienia się charakter obrazu? | Do uzupełnienia |
| Figuracja i abstrakcja | Obecność rozpoznawalnych motywów | Co nadal łączy oba obrazy? | Do uzupełnienia |
Zobacz, jakie obrazy zachowujesz. Jakie formy rozwijasz. Do jakich zestawień wracasz, nawet kiedy zmieniasz temat.
Własny styl może ujawniać się właśnie w tych decyzjach.
Mnie interesuje również wyciskanie niespodziewanych wyników. Mniej więcej wiem, czego oczekiwać, ale zostawiam miejsce na coś, czego sam bym nie zaplanował.
Ostatecznie trzeba rozpoznać, czy ta niespodzianka jest warta dalszej pracy.
O tym, jak ogromne możliwości AI wpływają na nasze wybory, przeczytasz w eseju „Możemy stworzyć niemal wszystko. Czy wiemy jeszcze, co chcemy zobaczyć?”.
Chcesz wspólnie poszukać własnego kierunku? Napisz: hello@midjourneyart.pl.